Ciepło, które łączy technologię z rytuałem. Rozmowa z twórcą Baltic Balance – marki redefiniującej pojęcie domowej sauny

Jeszcze niedawno sauna kojarzyła się głównie z luksusem – była domeną hoteli, spa i nowoczesnych rezydencji. Dziś coraz częściej staje się elementem codzienności: miejscem regeneracji, wyciszenia i świadomego dbania o siebie. Wraz ze zmianą stylu życia zmienia się także sposób projektowania domowej strefy komfortu. Właśnie w tej przestrzeni działa Baltic Balance – polska marka inspirowana północą, tworząca sauny łączące technologię, naturę i rytuał.

Rozmawiamy z Panem Tomaszem Gębalą, właścicielem marki, o zmieniającej się roli sauny, technologii ukrytej pod powierzchnią oraz o symbolice Bałtyku i bursztynu.

Jak zmienia się rola sauny w domowej przestrzeni? Czy widzi Pan różnicę w jej postrzeganiu na przestrzeni lat działalności?

Przez lata sauna w Polsce była postrzegana jako luksusowy dodatek. Dziś coraz częściej traktujemy ją jako realne wsparcie codziennego funkcjonowania – fizycznego i psychicznego. Żyjemy w klimacie z długimi miesiącami chłodu i niedoborem światła, dlatego potrzeba ciepła i regeneracji jest naturalna.
W przypadku saun zewnętrznych ważny jest też aspekt rytmu dnia. Seanse wieczorne, szczególnie jesienią i zimą, pozwalają „wydłużyć dzień” i domknąć go w aktywny, świadomy sposób. Dzięki temu sauna przestaje być okazjonalnym luksusem, a staje się stałym elementem domowej strefy życia – miejscem równowagi i regeneracji przez większą część roku.


W jakim kierunku – Pana zdaniem – zmierza kultura korzystania z sauny w Polsce? Czy jesteśmy bliżej Skandynawii, czy idziemy własną drogą?

Skandynawia jest dla nas naturalnym punktem odniesienia, ale nie kopiujemy jej bezpośrednio. W Polsce sauna coraz częściej staje się przestrzenią intymną – miejscem wyciszenia po intensywnym dniu, a nie tylko wspólnotowym rytuałem. Polska kultura saunowania szybko dojrzewa. Klienci wybierają regularność, komfort i uważność zamiast ekstremalnych temperatur. Inspirujemy się północą, ale filtrujemy ją przez własne potrzeby i styl życia. Dzięki temu powstaje autentyczna kultura sauny, mocno osadzona w naszej codzienności.

Zdradzi Pan swój ulubiony sposób saunowania? Może zainspiruje Pan naszych czytelników, szukających ciekawych pomysłów na relaks.

Najbliższy jest mi prosty, spokojny rytuał bez pośpiechu. Najczęściej korzystam z sauny wieczorem, gdy ogród cichnie, a dzień naturalnie dobiega końca. Ten moment przejścia – wejście w ciepło i wyjście w chłodne powietrze – pozwala mi wyhamować i odciąć się od codziennych bodźców.
Ważnym elementem jest dla mnie krótkie, intensywne schładzanie, które skupia uwagę wyłącznie na chwili obecnej. Kontrast ciepła i zimna sprawia, że sauna przestaje być zwykłym relaksem, a staje się świadomym momentem regeneracji i pełnej obecności.

Jak wygląda proces tworzenia projektu “szytego na miarę”? Na ile klient ma realny wpływ na wygląd
i funkcjonalność sauny?


Gotowe modele traktujemy jako punkt wyjścia. Coraz częściej zaczynamy projekt od analizy konkretnej przestrzeni – ogrodu, światła, krajobrazu i relacji z architekturą. Równie ważne jest to, kto i jak będzie z sauny korzystał. Zwykle pierwotny model staje się jedynie punktem wyjścia do zupełnie nowej konstrukcji. Finalny efekt nie jest kompromisem, lecz świadomym wyborem. Projektujemy zarówno dla klientów prywatnych, jak i biznesowych – hoteli czy obiektów noclegowych. Niezależnie od skali realizacji, fundamentem pozostaje trwałość i jakość. Technologia i detal pojawiają się na końcu procesu – nie po to, by dominować, lecz by wspierać doświadczenie użytkownika.

Marka Baltic Balance podkreśla, że o jakości sauny decydują rzeczy niewidoczne gołym okiem. Co to właściwie oznacza?

To, co niewidoczne, decyduje o trwałości i komforcie sauny przez lata. Konstrukcja sa uny zewnętrznej musi radzić sobie z dużymi amplitudami temperatur i wilgocią. Dlatego kluczowe są warstwy konstrukcyjne, izolacje i przestrzenie dyfuzyjne, które pozwalają saunie „oddychać”. Swego rodzaju wisienką na torcie jest ergonomia wnętrza, światło i intuicyjne sterowanie. Technologia nie jest tu celem samym w sobie – ma wspierać rytuał i pozwalać użytkownikowi skupić się na regeneracji.
Projektujemy sauny nie na moment pierwszego wejścia, ale na lata regularnego użytkowania. To właśnie ta niewidoczna warstwa sprawia, że doświadczenie pozostaje stabilne i niezmienne w czasie.

Każda z Waszych saun ma nazwę inspirowaną północą i naturą. Skąd pomysł, by wprowadzić taką symbolikę do designu?

Zależało nam, by projekty miały własną tożsamość. Nazwy takie jak Mały Bełt, Wielki Bełt czy Sund odnoszą się do cieśnin pełniących naturalną granicę Bałtyku i Morza Północnego – miejsc przejścia i styku żywiołów. Ta symbolika dobrze oddaje doświadczanie sauny: przejście między ciepłem a chłodem, skupieniem a otwarciem na naturę. Bałtyk jest dla nas czymś osobistym. Prywatnie, jako surferzy spędzamy w nim wiele czasu, także zimą. Uczy pokory, uważności i szacunku do natury – wartości, które przenosimy do projektowanych stref spa.

W projektach pojawia się też bursztyn – subtelny, ale charakterystyczny akcent. Co ma symbolizować ten detal?

Bursztyn jest naturalnym elementem opowieści o Bałtyku. Symbolizuje czas, cierpliwość i proces dojrzewania – wartości bliskie naszej filozofii projektowania. Jego obecność przypomina, że sauna to nie tylko technologia i forma, ale także relacja z naturą i miejscem, z którego wyrasta marka Baltic Balance.
Co obecnie najbardziej inspiruje Baltic Balance w projektowaniu, technologii, podejściu do klienta?
Najważniejsze jest dla nas to, jak ludzie naprawdę korzystają z projektowanych przestrzeni. Stawiamy na prostotę, redukcję formy i rozwiązania, które działają w tle. Technologia ma być intuicyjna i niewymagająca uwagi.

Nad czym obecnie pracujecie i czego możemy się spodziewać w najbliższym czasie?

Skupiamy się na tworzeniu kompletnych, zewnętrznych stref spa, głęboko osadzonych w konkretnym krajobrazie i rytmie użytkowania. Rozwijamy także rozwiązania dla klientów biznesowych, którzy szukają jakości i sensu długoterminowego. Zależy nam, aby tworzyć przestrzenie, które pozostaną aktualne przez lata – miejsca, do których wraca się z tą samą potrzebą ciszy i równowagi.


Więcej info na balticbalance.pl

Zostaw pierwszy komentarz

Inne artykuły w kategorii

Spis treści